Na dzisiaj ponad 7,2 tys. potwierdzonych zakażeń, zgonów - ponad 260.

Wiemy, że ok 80 % choruje skąpo - lub bezobjawowo.

Zatem zakładając, że badania w kierunku CoV-2 pobierane były w większości u tych, którzy mieli objawy, lub z kontaktu - rzeczywista liczba zakażonych może wynosić ok 4-5 razy więcej.

Wśród zakażonych, 1 na 6 osób będzie potrzebowała pomocy medycznej w przypadku rozwinięcia niewydolności oddechowej.

Wiemy, że w grupie ryzyka są osoby starsze, z chorobami współistniejącymi, schorzeniami nerek, płuc, cukrzycą. Jak dobitnie pokazują ostatnie przykłady, grupą ryzyka są również osoby „skoszarowane” w ośrodkach opieki długoterminowej (typu DPS) szkołach, internatach (ostatni przykład SGSP)

Grupą ryzyka jest co oczywiste - personel medyczny, pracujący często ponad siły jeszcze przed epoką COVID-19. Wobec widocznego wszędzie braku wystarczającej ilości środków ochrony indywidualnej, szczególnie narażony na kontakt z wirusem. Pamiętajmy, że wyłączenie jednej chorej lub podejrzanej o zakażenie osoby z personelu medycznego zmniejsza możliwość udzielenia opieki medycznej dla wielu czekających pacjentów. Inne choroby nie znikają po przyjściu nowego wirusa.

Wprowadzone zasady samoizolacji, dystansowania, zmniejszają możliwość przekazywania wirusa wśród społeczeństwa. Ostatni nakaz noszenia maseczek w strefie publicznej, nie chroni noszącego maseczkę.

Maseczka (właściwie założona, właściwie noszona i właściwe zdjęta) ma za zadanie chronić innych ludzi w otoczeniu, zmniejszając odległość i zasięg rozpraszania wirusa. W sytuacji gdy przewidujemy duże rozpowszechnienie osób zakażonych i zakażających.

Noszenie maseczki i rękawiczek tzw. „stałe” jest przeciwskuteczne w zmniejszaniu rozprzestrzeniania wirusa. Daje fałszywe i złudne poczucie bezpieczeństwa osoby z maseczką, a wirus na długo noszonych rękawiczkach przenosi się równie łatwo, jak na nie umytych rękach.

Maseczka wilgotna (osadza się na niej wilgoć z oddechu) przestaje być skuteczna. Jeśli jest zakładana pod nosem i wielokrotnie ściągana pod brodę, dotykana rękoma - sama może stać się źródłem skażenia.

Pamiętajmy: maseczka, rękawiczki nie zwalniają z obowiązku dokładnego mycia lub dezynfekcji rąk, zachowania bezpiecznej odległości.

Istotną sprawą z punktu widzenia epidemiologii COVID 19 jest jak najszersze wykrywanie osób będących źródłem zakażenia. To oznacza testowanie osób, które są bezobjawowymi nosicielami, chorymi, oraz osób, które ze względu na charakter wykonywanej pracy, same mogą przyczyniać się do rozprzestrzenia wirusa - bo mają np. kontakt z wieloma osobami, lub mają ważna rolę społeczną. Ważny jest czas uzyskania wyniku, bo do tego czasu osoby - z dodatnim wynikiem - mogłyby nieświadomie przyczyniać się do szerzenia zakażenia (przykład chorych księży z naszego regionu), lub będąc na kwarantannie po kontakcie z chorym (a nie będąc zakażonymi) nie mogą pracować, np. nie mogą udzielać pomocy medycznej.

Szczyt epidemii nadal przed nami. Wg aktualnych przewidywań możemy oczekiwać jej na przełomie kwietnia/maja. W innych krajach pandemia występuje na różnych poziomach: Włochy - zmniejsza się dzienna liczba zgonów, w Wielkiej Brytanii, USA - nadal nie ma powodu do optymizmu.

Dla tych, którzy pozostają w domu, czasem tracą pracę, lub dochody - to trudny czas. Dla medyków i pozostałych osób, pracujących w laboratoriach, transporcie - trudny inaczej - z oczywistych względów. A najgorsze wciąż jeszcze przed nami.

Tymczasem mówi się o przewidywanym kryzysie gospodarczym na świecie i u nas. Zamknięte firmy, sklepy, usługi. Spadek produkcji, handlu, zamrożone życie społeczne, gospodarcze…

Z punktu widzenia epidemiologa trzeba przygotować się na napływ pacjentów z COVID- 19 i z niewydolnością oddechową, starać się wyhamować tempo rozprzestrzeniania się wirusa, zabezpieczać personel medyczny (żeby miał nas kto leczyć, diagnozować, pielęgnować), wykrywać zarażających chorych i nosicieli (czyli testy - szeroko dostępne i szybko dające wiarygodny wynik) .

 

Kombinacja testowania, śledzenia transmisji i ścisłej kwarantanny.

Musimy WSZYSCY wykazać się odpowiedzialnością: zbiorową i indywidualną.

Wirus, mały - zaledwie 100 nm - mniejszy od porów w noszonej maseczce - jest jednak przewidywalny… i nieubłagany.

Przynajmniej do czasu wytworzenia ODPORNOŚCI POPULACYJNEJ na poziomie ok 70 %.

Daleko…

Beata Dębicka

Specjalista chorób zakaźnych

Specjalista epidemiologii

15.04.2020 r.